Home fishing barbel fishing flag-england
Brzana 4.5kg, 77cm

Data:
Środa 14 marca 2007.

Pogoda:
Po kilku tygodniach zimnych wichrów i deszczu, cisza, spókuj i słoneczko. Ryby zaczeły brać i pokazywać się nad wodą niemal automatycznie po zajściu słońca za horyzontalne, przed wieczorne chmury.

Stan wody:
Bardzo niska i czysta. Nie niosąca "śmieci" zawieszających się co chwila na żyłce.

Miejsce:
Że tak to ujme - miejscówka na zakręcie, ze (ale nie za, bowiem lepiej łowić obko drzewa, tuż przy konarze i tym samym w nurcie) zwalonym drzewem. Czyli to samo, w którym pierwszego października 2006 wyciągnołem pierwszą 3,6kg brzane - tuż zza gałęzi (21mm halibut pellet). Z tym, że teraz z drugiej strony rzeki. Wolnej od zaczepów i umożliwiającej zarzucanie na zewnętrzną stronę lerzącego w wodzie drzewa, bez ściągania zestawu w gałęzie!
PS. To też to samo miejsce, z którego zaciołem grudniową "chyba brzane" - bo tej ryby nie widziałem. Tuż przy brzegu, przy podwyższonym poziomie wody, w całkowitych już ciemnościach na 15mm kurczakową kulkę obsmarowaną przed zarzutem olejkiem kurczakowym. Zarzucilem tam, gdzie dłuższy czas coś skakało na 0,5godz przed pujściem na autobus :)

Zanenta:
Przed połowem, po drodze wrzucałem po kulce nęnty w nurt aż do mojego miejsca (coraz częściej). Od 12godz. co około 0,5h kulka, dwie (blisko drzewa) do wody. Czasami PVA z zanentą i rozkruszonymi kulkami przy haczyku, czasami ołów oblepiony zanentą (stosuje, gdy pada deszcz i nie moge użyc PVA, a chce dokładniej zanencic).
Miks składał się z 4 jaj + troszkę soli + atraktor - olejek rybny "MARINE HALIBUT LIQUID" + ciut, ciut drugiego atraktora "THE SOURCE LIQUID" *te cztery składniki mieszałem osobno jako płyn, który wlewałem do sypkiego, karpiwego miksu, skałdającego się z:* 4 szklanki "HIGH ENERGY MARINE HALIBUT GROUNDBAIT" + 1 szklanka "THE SOURCE BASE MIX" + konopie + rozkruszone kulki "THE SOURCE BOILIES" oraz "MARINE HALIBUT BOILIES" i (chyba) troszke też rozkruszonych pellet'ow 14mm halibut - na noc przed wyjazdem.

Przynenta:
Poprzecinane na pół, by lepiej nasiąkły (az do zmiękknięcia) "MARINE HALIBUT" 18mm, pozostawione na noc i potem w dzień na rybach cały czas w olejku halibut + troche olejku source (znikomo jajko).

Zestaw:
Płaski, ciemno-zielony 40/50g ołów (bez bocznego krętlika z żyłką przez środek lepszy przy oblepianiu go nentą). Stoper ze śruciny. Przypon z głównej 0,22 - 6,2kg "TEKLON GOLD", około 30cm. Włos - ta sama żyłka co przypon (przedłużenie przyponu).
No i hak: "GAMAKATSU G-POINT tefllon coated Specialist Wide Gape" size 10 - okrągły, prosty, OSTRY z uszkiem w NEUTRALNYM, szarym kolorze!

Sposób:
Staramy się łowic i nencic w tym samym miejscu. Co około 0,5godz wyjmując zestaw i zmieniając kulkę na świerzą lub maczając ją w atraktorze. Początek częstych pociągnięć po około 10min od zarzucenia to przeważnie małe klenie i węgorzyki. Nagła przerwa w tych pociągnięciach może oznaczać, że weszło coś większego w nente lub, że poprostu zahaczyliśmy.. Jedno z dwóch, w każdym bądz razie ;) Reguł jakotakich nie ma. Brzana może wziąść 5min od zarzucenia (lekki zestaw - bez nenty czy PVA) tak jak to było przy dwóch moich i co najciekawsze NAJLEPSZYCH przypadkach lub - przeważnie - 20/25min od zarzucenia. Jaki po 40/50min, gdy zostawiamy zestaw w wodzie na dłużej, bo właśnie nastąpiła ta magiczna przerwa w braniach...
Lekka wędka i kołowrotek wskazane - najlepiej trzymać wędke w ręku. Przy odejściu konkretnej ryby z nurtem możemy pożegnać się ze sprzętem..
Włos raczej krótki, a haczyk mały.
Gdy mocno ciągnie nurt - wysoki poziom - lepiej wędke dać na dwie podpurki i zniżyć do poziomu, chyba, że chcemy łowic koło brzegu poniżej co przy podwyższonym poziomie nie jest głupie!

I to by bylo teraz na tylke...

Kuros

Mapa
map of River Ribble

Do góry