![]() |
Lowisko klubowe LDAA Beat | ![]() |
Po pierwszych dniach nowego tygodnia znow czas spendzlem na ogladaniu okolicy - tego co wokolo
jaki ponad mna
Przez kolejne dni rzeka rosla w oczach i doszla do poziomu przy ktorym wylewa z koryta na laki i krzaczory. Trudno bylo znalesc miejsce do lowienia, a jesli juz jakies bylo to bylo tam zbyt gleboko (zalowalem troche, ze nie zabralem twisterow z ciezkimi glowkami - kolejny raz okazuje sie, ze lepiej miec za duzo spretu niz a malo).
Postanowilem wracac na poczatek LDAA. Dochodzila 20a, a na miarce wskazuje horendalne, ponad 6ft! Mimo wysokosci rzeka nie byla zbyt korowa co dawalo szanse na rybe pod wieczor.
I nagle moim oczom ukazal sie blat palskiej wody obok nurtu. Ciekawe, ze przy niskiej wodzie jest tu nurt? Miejsce, w ktory mialem przerwe o 18tej jet juz zalane (to jakis metr wody!). Bylo tam sporo wysepek z trawa i zaroslami, wiec trzeba sprobowac. Robie kilka rzutow w dul i do gory, az w koncu po przerzuceniu nurtu i sprowadzeniu obrotowki prostopadle do niego, pod brzegiem cos udezylo. Sprawdzwam, podnosze kij i cos pulsuje? Po chwili ukazuje sie mlynkujacy pstrag :) Fajna ryba. Apsolutnie nie spodziewana biorac pod uwage wyglad rzeki. Po kilku mlynkach i krotkim odjezdzie wyjezdza na trawe - ma ponad 40cm :)
Lapie dalej i robie pare krokow wyzej. Zaczepiem czasami o trawe, wiec przy brzegu, gdy koncze zwijanie dos wysoko podnosze kij i BUM! Znow jest ryba :) I do tego wieksza! Nastempny, kolorowy pstrag londuje na brzegu. Wszystko trwalo 5min. Oto co znaczy byc w odpoiednim mijescu i porze :) Komplet zaliczony.
Jeszcze pare rzutow po drodze do domu i calkiem ciemnieje. Nastepny deszcz wisi gdzies w powietrzu. Rozlega sie dzwiek ratusza oznajmiajacego 21a - czas pakowac sie i uciekac na autobus.
Polamania kija ;)